Wywiad tygodnia
Tomasz Szeligowski. Projektant doświadczeń
2026-02-20
Czas czytania 12 minut
Socjolog, projektant doświadczeń i dydaktyk mieszkający we Wrocławiu. Empatię traktuje jak podstawowe narzędzie pracy. Łączy badania społeczne z projektowaniem komunikacji, uczy studentów „learning by failing” i przekonuje, że jeśli nie wstydzisz się prototypu, testujesz go za późno. W kwestionariuszu PURPOSE opowiada o wpływie, odpowiedzialności i granicach perfekcjonizmu. A także o tym, jak w szczycie kariery w branży IT potrafił wyjechać do Norwegii do pracy fizycznej, by odzyskać sens i kierunek działania.

Mieszkam...
We Wrocławiu, na Złotnikach.
Z wykształcenia jestem...
Socjologiem i specjalistą do spraw komunikacji
.
mgr – Socjologii
licencjat – Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna
Wykształcenie dało mi...
Ciekawość oraz umiejętność jej pobudzania i zaspokajania na różne sposoby. Nieocenione są także znajomości, relacje oraz przygody i doświadczenia z tego okresu.
Socjologia daje kompetencje związane z badaniami społecznymi – ich planowaniem, projektowaniem, prowadzeniem, analizowaniem wyników... Na tej podstawie wypracowuje się niewyłączalna tendencja do analizowania zjawisk społecznych na wielu poziomach (od tych mikro, po te globalne) oraz umiejętność przełączania perspektyw patrzenia na różnego rodzaju zjawiska i procesy.
Studia z zakresu projektowania komunikacji, łączą wiedzę z zakresu historii i teorii projektowania, która pozwala na zrozumienie pojęć takich jak funkcja, innowacja, rzemiosło…, z wiedzą z zakresu komunikacji społecznej, która osadza projektowanie w kontekście wpływu na otoczenie, projektowania zmiany. To połączenie sprawiło, że rozumiem design, jako rozwiązywanie problemów, a komunikację jako spoiwo społeczne.
Z zawodu jestem...
Z jednej strony badaczem, strategiem, projektantem (doświadczeń, komunikacji), z drugiej dydaktykiem, warsztatowcem, edukatorem.
Mój zawód jest dla mnie...
Ważny, bo pozwala mieć wpływ na otoczenie. Sprawia, że rozwijam się, współpracując z wartościowymi ludźmi. Bywa, że dostarcza poczucia spełnienia, które sprytnie przeplata przyziemne realizowanie zadań o bardziej przyziemnym charakterze.
W tym zawodzie nauczyłem się, że…
Projektowanie ukierunkowane na rozwiązywanie problemów nie istnieje bez fazy discovery, empatyzacji, badań. Bezcenne jest więc włączanie użytkowników do zespołu projektowego i angażowanie ich na wielu etapach procesu projektowego. Kiedyś myślałem, że projektant to ktoś, kto „wymyśla” rozwiązania. Dziś wiem, że bardziej je „odkrywa” na drodze badań, eksperymentów, iteracji testów i doskonalenia.
Utwierdzam się też w przekonaniu, że koncepcje rozwiązań trzeba możliwie szybko weryfikować z docelowymi użytkownikami, więc jeśli nie wstydzisz się rozwiązania, które testujesz, to najprawdopodobniej robisz to za późno. Biorąc pod uwagę moje tendencje do perfekcjonizmu, to była długa i trudna lekcja.
Moi klienci to…
W roli projektanta doświadczeń i interfejsów, są to głównie większe organizacje, które chcą opracować jakieś rozwiązanie cyfrowe w sposób zrównoważony, przyjmując perspektywę długofalową.
W roli dydaktyka akademickiego, to studenci, którzy chcą poznać sposoby rozwiązywania problemów, regularnie realizując kompleksowe procesy projektowe (od badań, po testy użyteczności i doskonalenie rozwiązania) w przestrzeni bezpiecznego popełniania błędów. Learning by failing.
W roli mentora startupów impactowych, to osoby zarządzające organizacjami, które od co najmniej 3 lat realizują usługi i produkty ukierunkowane na pozytywny wpływ społeczny i środowiskowy.
Najwięcej czasu w ciągu dnia poświęcam na…
Zrozumienie potrzeb, zbieranie założeń, wypracowywanie rozwiązań w ramach pracy zespołowej. W dalszej kolejności na projektowanie diagramów user flow, interfejsów, prototypów, testów użyteczności.
Praca jest dla mnie…
Istotną, ale nie najważniejszą sferą życia. Nie jest głównym elementem mojej tożsamości.
Staram się napawać satysfakcją, którą przynosi, ale nie oszukuję się już, że może stale dostarczać poczucie spełnienia.
Początki swojej pracy wspominam…
…z nostalgią. To wtedy „chłonąłem” najwięcej, weryfikując pozyskaną wcześniej wiedzę z realiami rynkowymi. Wiele idealistycznych założeń, przekształciło się wtedy w przyziemnie umiejętności.
Z pewnością nie jest to praca dla…
Osób, które nie lubią współpracować z innymi. Z perspektywy własnego biurka da się być dobrym projektantem UI, animacji, grafiki 2D i 3D itd., ale jeśli chce się przyjmować rolę projektanta jako „rozwiązywacza problemów”, to nieunikniona jest praca zespołowa, współpraca z użytkownikami, ekspertami, interesariuszami…
Moja rada dla zainteresowanych pracą w zawodzie, który wykonuję to…
Learning by failing… zdobądź najpotrzebniejsze kompetencje projektowe i możliwie szybko przechodź do realizowania projektów. Możliwie wcześnie i często zderzaj swoje pomysły z docelowymi odbiorcami oraz doskonal je na podstawie ich feedbacku. Idąc tą drogą rozwiązania muszą stawać się bardziej funkcjonalne, a jednocześnie rozwijasz swoje umiejętności i zdobywasz doświadczenie. Trust the process.
Moje najważniejsze narzędzie pracy to…
Empatia (zdecydowanie).
Gdybym nie robił tego, co teraz, to pewnie…
Zajmowałbym się dziennikarstwem i/lub górską rekreacją.
Dzień pracy zaczynam o...
…około 7:00.

Najtrudniejsze w mojej pracy…
… jest wyrzeczenie się własnej wizji, ograniczanie tendencji do „ciągnięcia kołderki w swoją stronę”, na rzecz uwzględniania wielu różnych celów, założeń, perspektyw…
Inspiracji szukam…
Poza branżą. Czasem mam wrażenie, że przeglądanie serwisów z portfolio twórców, prowadzi do zawężania zakresu inspiracji. Ja staram się go rozszerzać uczestnicząc w kulturze i różnego rodzaju wydarzeniach, które wybijają mnie z codzienności, pozostawiają dziwny niepokój, poczucie, że nie do końca rozumiem, rezonują we mnie długo.
Konkurencja to dla mnie…
Trudno powiedzieć, kogo i co na tą chwilę uznaję za konkurencję. Staram się patrzeć na osoby i instytucje realizujące podobne usługi jak organizacje, które współtworzę, jako na „branżę”, „grupę interesów”, „wspólnotę celów”, więc trudno mi postrzegać je w kontekście rywalizacji.
Nigdy nie zdobędę się na to, aby…
Realizować produkty i usługi niezgodne z moimi wartościami. Kiedyś postrzegałem pracę jako źródło dochodów, rozwoju itp., patrząc na projekty z perspektywy „co mi to da?”.
Dziś nie umiem wyłączyć pytania „jaki to ma długofalowy wpływ na otoczenie?”. Jeśli odpowiedź mnie nie satysfakcjonuje, to nie angażuję się. Z jednej strony znacząco ogranicza to przedsięwzięcia, w których mogę brać udział, a z drugiej sprawia, że zachowuję poczucie sensu oraz organicznie pozycjonuje mnie wśród ludzi, którzy myślą podobnie.
Pierwsze zarobione pieniądze wydałem na…
Życie i codzienne wydatki, choć udało się przy tym odłożyć niewielką kwotę na podróż snowboardową.
Największy sukces…
Pozytywny feedback od studentów na temat wartości naszej współpracy (nie tylko bezpośrednio po jej zakończeniu).
Największa porażka…
Realizacja wielu projektów nowotechologicznych, które okazały się jedynie „przepaleniem” zasobów. Branża IT od dawna akceptuje fakt, że ponad 90% startupów nie przeżywa 3 lat, a mi się wydaje, że jako cywilizacja jesteśmy w takim miejscu, że nie stać nas już na „marnowanie” tak dużych nakładów (pieniędzy od inwestorów lub z różnego rodzaju dotacji, grantów ale też czasu, kreatywności i intelektu wielu specjalistów, prądu, wody, itd.).
Nie wyobrażam sobie życia bez…
Bliskich, wycieczek, podróży, gór, roweru, snowboardu, powolnego czasu w naturze…

Jako dziecko marzyłem…
…o karierze piłkarza (banalne, wiem).
Po pracy to czas...
…którego zawsze jest za mało. Moja lista przygód do odhaczenia jest tak długa, że regularnie zastanawiam się jak sprawić, by sukcesywnie ją redukować, bo od dawna stale rośnie.
To co lubię robić najbardziej to...
Wycieczki i podróże. Najchętniej gdzieś, gdzie przyrody jest znacznie więcej niż ludzi.
Jestem dumny z…
Projektów „z otoczeniem i dla otoczenia” realizowanych przez naszych studentów oraz doświadczeń, które z tego czerpiemy.
Najważniejsza decyzja w moim życiu to…
…myślę, że nadal jest przede mną.
Największym szaleństwem w moim życiu było…
Jest z czego wybierać… Kiedyś w okresie prosperity branży IT oraz wielu pokus ze strony rynku pracy, zdecydowałem się zatrzymać swoją karierę jako projektanta UX oraz wyjechać na parę miesięcy do Norwegii, by zająć się fizyczną pracą. Nie wydawało się to wtedy racjonalne, ale dziś wiem, że było bardzo potrzebne, bo dosięgało mnie wypalenie i kryzys braku celu.
Najważniejsze słowa jakie usłyszałem…
„To, to jest nic [...].”
Skrajnie banalne, ale działa jak „Jocker”, bo da się tą frazę zastosować w każdej sytuacji. Zbieram sobie takie irytująco uniwersalne teksty, by wkomponowywać je w tatuaż przedstawiający je jako nazwy szczytów, dolin, itp. na mapie przedstawiającej „góry absurdu”.
Chciałbym się jeszcze nauczyć…
Żeglować, nurkować i pracować z drewnem.
Mój kraj to dla mnie…
Miejsce, w którym czuję się dobrze, jak u siebie. Po latach rozważań, czy nie chcę na dłużej pomieszkać gdzieś indziej, nabieram pewności, że moje docelowe miejsce do życia jest tutaj, w Polsce.
Zależy mi na tym kraju i na ludziach, którzy go współtworzą, więc czuję się zobowiązany do tego, by zmieniać swoje otoczenie na lepsze (choćby to najbliższe). Staram się pielęgnować w sobie tą wizję dobra wspólnego, bo sam nie wiem kiedy i jak, ale niepostrzeżenie dopadła mnie jakoś „pułapka indywidualizmu”.
Kultura jest dla mnie…
Wszystkim, co jako ludzie nadbudowaliśmy na tym, co biologiczne, ewolucyjne, instynktowne. To spoiwo, które sprawia, że zbiór ludzi staje się społecznością.
Mój cel…
Żyć w zgodzie ze sobą i środowiskiem, w którym funkcjonuję. Robić swoje czerpiąc satysfakcję z tego, że współtworzę w ten sposób większe, wspólne dobro. Mieć czas na realizację planów i marzeń, a jednocześnie zachować poczucie, że swoim działaniem zmieniam otoczenie (choćby to najbliższe) na lepsze.
Wysłuchała Maja Ruszkowska-Mazerant
redaktorka naczelna PURPOSE
ZAREJESTRUJ SIĘ
Zyskujesz bezpłatny dostęp do wszystkich treści PURPOSE – magazynu i portalu branżowego dla twórców sektora kreatywnego.
Wywiady z praktykami, artykuły poradnikowe, analizy, warsztaty. Dołącz do czytelników PURPOSE.
Zaloguj się
jeżeli już posiadasz konto.





