Czytaj
Rywalizacja i konfrontacja
2026-03-23
Czas czytania 6 minut
Konkursy kreatywne to nie tylko rywalizacja, ale przede wszystkim przestrzeń do sprawdzenia siebie, budowania rozpoznawalności i konfrontowania własnej wrażliwości z innymi twórcami. O tym, co naprawdę motywuje uczestników, jak interpretować brak wygranej oraz jak wykorzystać konkursy w budowaniu marki osobistej, opowiada Małgorzata Drozdowska – członkini zarządu KTR i jurorka w konkursie Design by Śliwka Nałęczowska 2026, która od lat przygląda się projektom z perspektywy zarówno twórcy, jak i oceniającego.
Konkursy komercyjne dla twórców to szansa na zrobienie czegoś wyjątkowego, kolejny sposób na promocję siebie czy szansa na wygraną pieniężną? Co najczęściej kieruje twórcami?
Konkurs to zawsze ciekawa możliwość sprawdzenia siebie, swojego talentu, porównania podejścia z innymi twórcami. Myślę, że to działa dwojako. Z jednej strony daje wiedzę o odbiorze nas względem innych, natomiast z drugiej, nagroda pieniężna jest oczywiście miłym dodatkiem. Myślę jednak, że najważniejsze jest coś innego – rozpoznawalność i poczucie docenienia przez jury. To właśnie to, sądząc po komentarzach uczestników, daje największą satysfakcję.
Czy to, że jest to konkurs i wygrywa tylko jeden, a lista laureatów jest ograniczona, oznacza, że ci, którzy nie wygrali, robią coś źle?
Absolutnie nie należy tego tak interpretować. Już sam udział w konkursie jest pewnego rodzaju osobistym sukcesem. Świadczy o ambicji i chęci rozwoju. Każdy konkurs rządzi się jednak swoimi zasadami i wymaga wskazania zwycięzców. To, że ktoś nie znalazł się wśród laureatów, w żadnym razie nie oznacza błędu czy braku talentu. Warto pamiętać, że nawet w jury zdania bywają mocno podzielone. Za każdą decyzją stoją długie dyskusje, różne wrażliwości i próby obrony konkretnych projektów. Oceniając prace, często porównujemy rzeczy, które są z natury nieporównywalne, czyli indywidualne pomysły, emocje i sposób myślenia. Wyłonienie laureatów to również długie dyskusje i osobista wrażliwość jury. Staramy się najlepiej docenić te projekty, które wydają nam się najbardziej wyjątkowe.
Czym jest udział w konkursie dla początkującego twórcy, a czym dla dojrzałego? Czy jest różnica?
Myślę, że nie ma aż tak wielkiej różnicy. Za każdym razem podchodzi się do projektowania od zera. W takim znaczeniu, że trudno nadbudować swoją wiedzę w pomyśle – on jest jednostkowy i jednorazowy. Doświadczenie pomaga uniknąć pewnych błędów w myśleniu o użytkowości czy stworzeniu projektu, który byłby skazany na niepowodzenie ze względów formalnych. Rzadziej też zdarza się zachłyśnięcie jakimś trendem, który pojawia się w wielu innych nadesłanych pracach.
Biorąc udział w konkursie, na czym najlepiej się skupić? Czy na briefie, czy na tym „co czuję w środku”?
Obawiam się, że te dwie rzeczy trzeba pożenić. Z jednej strony tworzymy odpowiedź na konkretną potrzebę i brief jest jej fundamentem. Z drugiej strony to wciąż konkurs, w którym liczy się indywidualna wrażliwość. Kiedyś zostałam spytana, czym dla mnie jest design – długo myślałam, co tak naprawdę dla mnie to słowo oznacza. Najbliższa jest mi myśl, że to sztuka zamieniania produktu w prezent. I tego „czegoś” będę szukała w projektach.
A jak wykorzystać udział w konkursie w budowaniu marki osobistej, nawet jeżeli się nie wygra? Czy można?
Zdecydowanie można i warto. Każdy udział to okazja do rozwijania portfolio i pokazania swojej aktywności. Sam fakt podjęcia wyzwania świadczy o zaangażowaniu i chęci rozwoju. Wygrywa parę osób z bardzo dużej ilości nadesłanych prac, ale to nie definiuje talentu. Pokazuje natomiast pracowitość, determinację i otwartość na nowe doświadczenia. Po ogłoszeniu wyników można wykorzystać swoją pracę i mówić o tym głośno, dodać do portfolio, opowiedzieć o swojej wizji.
A patrząc na firmę, która organizuje konkurs, dlaczego warto robić tego typu projekty? Jakie to ma znaczenie i wartość dla firmy?
Bardzo wspieram takie inicjatywy, zarówno osobiście, jak i jako członkini zarządu KTR. Każda przestrzeń, w której twórcy mogą się pokazać, jest niezwykle cenna i warta rozwijania.
Z perspektywy firmy to także ogromna wartość – oddanie pola kreatywności i otwarcie się na świeże spojrzenia. W czasach dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji i rosnącej liczby odtwórczych projektów szczególnie ważne jest docenianie autentycznego wysiłku twórców.
To oni sprawiają, że nasza codzienność staje się ciekawsza, bardziej różnorodna i po prostu piękniejsza.
Rozmawiała Maja Ruszkowska-Mazerant, redaktorka naczelna PURPOSE
Małgorzata Drozdowska (KTR) – współzałożycielka agencji OK Human i Członkini Zarządu KTR. Art dyrektor z wieloletnim doświadczeniem, zaczynająca karierę w czasach, gdy „print” był na topie. Laureatka prestiżowych nagród, m.in. Cannes Lions, One Show, Golden Drum, Lisbon Award oraz złotych statuetek Effie Awards w Polsce i Europie. Przewodniczyła obradom YC Eurobest, Cannes YC Clients, Lions Jury Direct oraz zasiadała w 3-osobowym jury Young Lions Print Competition w Cannes. Jurorka w międzynarodowych konkursach, takich jak Lisbon International Advertising Festivals, Young Ones, Dubai Lynx oraz Mad Stars w Korei.
ZAREJESTRUJ SIĘ
Zyskujesz bezpłatny dostęp do wszystkich treści PURPOSE – magazynu i portalu branżowego dla twórców sektora kreatywnego.
Wywiady z praktykami, artykuły poradnikowe, analizy, warsztaty. Dołącz do czytelników PURPOSE.
Zaloguj się
jeżeli już posiadasz konto.






